dzień jak co-dzień
Ufff... i po teście!! Dziś o 15.00 miałam „bardzo ważny” test z historii Bułgarii... Jak mi poszło? Wszystko się okaże 02.07.2007 roku (tak, tak dopiero za jakiś miesiąc!! Koleś zawsze okropnie powoli je sprawdza, ostatnie wyniki, to znaczy z ostatniego testu z 1 semestru były ogłoszone jakieś 2 miesiące temu) Ale nie mam do niego żalu, bo i tak mam 3!! :D hohoooo... Prawie cała grupa miała 2, a ja... trójeczka!! Fju fju... jest czego pozazdrościć!! No, więc tym razem też liczę na 3, czy może powinnam cenić się wyżej?? Może 4 mi postawi? Za ładne oczy?? Hmmmm... Pożyjemy zobaczymy!!
Następny miesiąc będzie naprawdę ciężki, muszę się zając tyloma sprawami, mój kalendarz już teraz jest całkowicie zapełniony! Rano fizjoterapia, potem biegiem na wykłady (przeważnie siedzę na Uniwerku aż do 17.00), następnie do domu... Obiad, hmm... a raczej kolacja :P A tu jeszcze trzeba czasem gdzieś wyjść, z kimś się spotkać... coś poczytać... Czasami człowiek najchętniej by się rzucił na łóżko i tam spaaał.... aż do zasranej śmierci!! :D
Następny miesiąc będzie naprawdę ciężki, muszę się zając tyloma sprawami, mój kalendarz już teraz jest całkowicie zapełniony! Rano fizjoterapia, potem biegiem na wykłady (przeważnie siedzę na Uniwerku aż do 17.00), następnie do domu... Obiad, hmm... a raczej kolacja :P A tu jeszcze trzeba czasem gdzieś wyjść, z kimś się spotkać... coś poczytać... Czasami człowiek najchętniej by się rzucił na łóżko i tam spaaał.... aż do zasranej śmierci!! :D


0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home