to było tak dawnooo...
Wczoraj omyłkowo wpisałam adres mojego blog’a w wyszukiwarce i naprawdę się zdziwiłam, ze jeszcze istnieje. Dałabym sobie głowę odciąć, ze kiedyś tam w dalekiej przeszłości (około 5 miesięcy temu) wchodziłam, ale nie strona nie wchodziła. Wczoraj, chyba miałam szczęście!! Ale tak prawdę mówiąc, to zupełnie zapomniałam o niej! Wstyd?? NIE!! Kiedy tak przeglądałam archiwum, doszłam do wniosku, że bardzo musiało mi się kiedyś nudzić... bo pisałam prawie każdego dnia :P Śmieszne to jest nawet...
Zastanawiam, się, co takiego ciekawego wydarzyło się w moim życiu o tamtego czasu! Jest, co pisać, bo teraz jestem studentką 2 roku... Mieszkam sama z bratem, rodzice przeprowadzili się w tym roku do Polski (na początku lutego) przede mną najcięższa sesja mojego życia – historia średniowiecza nie jest moją mocną stroną, antropologia (podobno człowiek nigdy nie przepuścił wszystkich, jeżeli jesteś głupi/głupia on pierwszy ci o tym powie) ehhhh... Mogłabym tak wymieniać i wymieniać! Reasumując mam do zdania aż 6 egzaminów (tak naprawdę 7 ale chyba WF’u nie będę zaliczać).
Nadal jestem z Maciejem, jeżeli kogoś to obchodzi (to dla tych, którzy kiedyś interesowali się moim życiem towarzyskim) W te wakacje wybije nam 3 rocznica. Co tym razem będziemy robić? Nie wiem? Może ponownie pojedziemy do Bostonu na wycieczkę, albo gdzieś dalej? Może New York? Wszyscy nas gdzieś zapraszają, ale czy będziemy mieć czas? Ja w sumie bardzo chętnie pojechałabym do Bostonu... ehhh.. te zakupy.... Kuszą niesamowicie!! Prawie codziennie sprawdzam strony gap.com i oldnavy.com, tyle rzeczy mi się podoba... w dodatku mnóstwo z nich jest na wyprzedaży! Aż żal dupę ściska!! :P Tak dawno nie robiłam zakupów, kiedyś w jak jeszcze uczyłam się w Polsce (1 klasa L.O.) zakupy były wpisane w mój codzienny grafik, potem jak wyjechaliśmy z rodzicami tu, co tydzień chodziłam z dziewczynami z na małe zakupy... teraz... 1. nie mam czasu na zakupy dla mnie, jedyne co kupuje, to jedzenie. 2. mój budżet nie włącza niczego oprócz rachunków + karty na autobus + jedzenia + i nagłych wypadków + imprez :P 3. coś tam jeszcze było, ale nie pamiętam co!! :P
Zastanawiam, się, co takiego ciekawego wydarzyło się w moim życiu o tamtego czasu! Jest, co pisać, bo teraz jestem studentką 2 roku... Mieszkam sama z bratem, rodzice przeprowadzili się w tym roku do Polski (na początku lutego) przede mną najcięższa sesja mojego życia – historia średniowiecza nie jest moją mocną stroną, antropologia (podobno człowiek nigdy nie przepuścił wszystkich, jeżeli jesteś głupi/głupia on pierwszy ci o tym powie) ehhhh... Mogłabym tak wymieniać i wymieniać! Reasumując mam do zdania aż 6 egzaminów (tak naprawdę 7 ale chyba WF’u nie będę zaliczać).
Nadal jestem z Maciejem, jeżeli kogoś to obchodzi (to dla tych, którzy kiedyś interesowali się moim życiem towarzyskim) W te wakacje wybije nam 3 rocznica. Co tym razem będziemy robić? Nie wiem? Może ponownie pojedziemy do Bostonu na wycieczkę, albo gdzieś dalej? Może New York? Wszyscy nas gdzieś zapraszają, ale czy będziemy mieć czas? Ja w sumie bardzo chętnie pojechałabym do Bostonu... ehhh.. te zakupy.... Kuszą niesamowicie!! Prawie codziennie sprawdzam strony gap.com i oldnavy.com, tyle rzeczy mi się podoba... w dodatku mnóstwo z nich jest na wyprzedaży! Aż żal dupę ściska!! :P Tak dawno nie robiłam zakupów, kiedyś w jak jeszcze uczyłam się w Polsce (1 klasa L.O.) zakupy były wpisane w mój codzienny grafik, potem jak wyjechaliśmy z rodzicami tu, co tydzień chodziłam z dziewczynami z na małe zakupy... teraz... 1. nie mam czasu na zakupy dla mnie, jedyne co kupuje, to jedzenie. 2. mój budżet nie włącza niczego oprócz rachunków + karty na autobus + jedzenia + i nagłych wypadków + imprez :P 3. coś tam jeszcze było, ale nie pamiętam co!! :P


2 Comments:
no jednym słowem... hujówka... no ale co zrobisz skoro to ja temu jestem winien. kiedyś = fajnie, teraz = hujowo. Zawsze możesz wrócić do kiedyś, pomyśl tylko chwile, nie musisz się męczyć.
przeczytaj raz jeszcze calego posta!! :P Kocham Cie, Macieju!!
Prześlij komentarz
<< Home