sobota, czerwca 02, 2007

SEESJA

Sesja, sesja i jeszcze raz sesja!! Wszystkie daty są mi już znajome!! Prawie dzień po dniu mam jakiś egzamin, bleeee.... :( będzie dobrze, nie powinnam już teraz zaprzątać sobie tym głowy... mam czas... ze wszystkim zdążę!! A jak nie zdążę? Co wtedy? Lamentowanie mi tylko pozostanie...

My studenci zawsze czekamy na ostatnią chwile... i co z tego wynika 3-Z (zakuć, zdać, zapomnieć) – nie okłamujmy się, nie ma innej możliwości. Ja na przykład „uczę się” tylko tych przedmiotów, które naprawdę kiedyś będą mi potrzebne w życiu, reszta leci do kosza. No, bo na co mi jest potrzebna estetyka albo etyka, lepiej jest przecież pouczyć się antropologii, albo socjologii...