Odchudzanie...
Dziś mierzyłam moją starą małą czarną i... zmieściłam się, jeszcze troszkę i będę mogła znowu w niej chodzić, mierzyłam też brązowe spodnie ale z nimi będzie trochę gorzej... dam radę! Mam silną wole... nawet o słodyczach nie myślę ostatnio... Postanowiłam też zapisać się na ćwiczenia, może też na basen i obowiązkowo na sałne!! Mam do wyboru: body sculp, tai chi (już na to chodziłam i wiem, że jest fajnie), dance to fit, tae bo (to też jest lux), step combo, hi combo & work – out... teraz pozostaje mi tylko dokonanie wyboru: dzień, godzina... :P Jutro mama chce zrobić jakieś małe przyjęcie z okazji moich urodzin, ciekawa jestem kogo zaprosiła o ile kogoś zaprosiła :P Tato kupił mi już prezent! Ale ja powiedzmy, że jeszcze o nim nic nie wiem :D Musze poszukać w tej mojej książce, co tak naprawdę można jeść do woli w mojej diecie... bo w sumie tam są same zakazy... a to zbytnio mi się nie podoba...


1 Comments:
Ok! Moj nastepny wpis poświece wlasnie tej diecie! :D Pozdrawiam serdecznie :D
Prześlij komentarz
<< Home