Kolejny dzień minął!! Czas pędzi niespodziewanie szybko... Jeszcze parę tygodni i będę już w domu!! Co dziś robiłam... Nic szczególnego!! Rano farma = $40 do przodu, ponieważ wczoraj Karolinka zaszalała. Wydałam około $200 w Kittery Outlets. http://www.thekitteryoutlets.com Co kupiłam, hmmm bluzeczki, sweterek i staniczki. Nic więcej!! Ogólnie jestem zadowolona!! Wczoraj przyszły perfumy dla Macieja (prezent na naszą rocznicę we wrześniu, a dokładniej 13 września). Teraz czekam na inne rzeczy, sweterki, spudniczkę itd. Zamawianie przez Internet może być naprawdę ekscytujące, zaczynam odkrywać w tej czynności same pozytywy!! Najważniejsze jest to, aby znać swój rozmiar, i wtedy wystarczy tylko buszować po necie i KUPOWAĆ do woli!! A jak nam się coś nie spodoba wystarczy odesłać do sklepu, a kasa wraca do portfela!! No właśnie zastanawiam się, czy tego nie zrobić, bo zamówiłam sobie o pół numeru buty. Są naprawdę ładne i nie chciałabym się ich pozbywać!! Może jak włożę do środka watę to będą ok.?? trzeba coś wymyślić i to szybko!!
Maciuś jest teraz w pracy, biedny... czasami taki zmęczony przychodzi, że aż mi go szkoda!! Szczególnie okropnie jest, kiedy musimy się obudzić o 06.00 rano, żeby zdążyć na 07.00 na farmę, bo od kiedy rowery są zepsute, pokonujemy codziennie drogę pieszo!! Czasami tylko jakiś dobry człowiek nas podwiezie, ale to zdarzyło się tylko parę razy!! Niedawno zresztą chcieliśmy złapać stopa, ale to nie było takie łatwe ;( poddaliśmy się po paru nieudanych próbach... w sumie nie ma się co dziwić, ja na 100% bym się nie zatrzymała!!





